Wszystko wskazuje więc na to, że posiusianie się w nocy do łóżka może być niespecyficznym objawem wielu schorzeń, a nawet trudnych dla dziecka przeżyć emocjonalnych, podobnie jak u bardzo małych dzieci bywają nim drgawki. Żadna z tak zwanych organicznych przyczyn moczenia nocnego nie wydaje się być czynnikiem decydującym o jego wystąpieniu. Znane są bowiem liczne przypadki dzieci mających stulejkę czy zaburzenia hormonalne, a nawet epilepsję, refluks lub poważne uszkodzenia nerek, które się w nocy nie moczą. I na odwrót znanych jest całe mnóstwo „lejków" zdrowych jak przysłowiowe rybki, którzy latami nie przesypiają nocy bez „katastrofy". Niemniej jednak, na wszelki wypadek, każde moczące się dziecko powinno być przebadane medycznie, a każdy wykryty „organiczny komponent" moczenia nocnego odpowiednio leczony. Przy okazji warto zauważyć, że wszyscy badacze problematyki moczenia nocnego są zgodni co do tego, iż zsikanie się dziecka do łóżka nie jest związane ze stopniem wypełnienia pęcherza moczowego, a więc pośrednio z ilością wypitego płynu. Dzieci, które mniej piją, po prostu moczą się mniej obficie, ale się moczą.