Młode zwierzęta (szczeniaki czy kociaki chociażby), jak pamiętamy, większość swojego czasu spędzają na tzw. „zabawach zwierząt", czyli na pozorowanych lub nawet autentycznych walkach, tarmoszeniu się i „przewalankach". Podobnie zachowuje się rodzeństwo, pomiędzy którym nie ma zbyt dużej różnicy wieku. Stałe walki, kłótnie, bójki i „przepychanki", wyzywanie, skarżenie, dokuczanie, przedzielone okresami zgodnej zabawy i współdziałania, są na porządku dziennym. Stanowią one bezcenną szkołę umiejętności społecznych, cenionych przez grupę rówieśniczą. W trakcie tych zabaw pociechy uczą się znosić porażki i szlachetnie wygrywać (bez „wdeptywania przeciwnika w ziemię"), współdziałać i współpracować, dochodzić swoich racji i przyznawać rację innym, przyjmować wyzwanie i rywalizować, ale też godzić się i z rywalizacji rezygnować. Dlatego też, jak odnotowują statystyki, w rodzinach wielodzietnych i tam, gdzie pomiędzy rodzeństwem nie ma zbyt dużej różnicy wieku, nadpobudliwość praktycznie nie występuje.